Po remisie 1:1 z NAC Breda w miniony weekend FC Groningen czeka wymagająca seria spotkań. Przed zespołem Dumy Północy mecze z Feyenoordem i PSV, co oznacza niezwykle trudne wyzwanie dla ekipy zajmującej obecnie ósme miejsce w Eredivisie. Mimo tego trener Dick Lukkien wierzy, że z pomocą swoich oddanych kibiców jego zespół może osiągnąć dobre rezultaty.
– W niedzielę daliśmy zawodnikom czas na regenerację – mówi Lukkien w rozmowie z klubowym kanałem FC Groningen. – Oczywiście, po takim spotkaniu zawsze pojawiają się drobne urazy i bóle mięśniowe, ale w poniedziałek i dzisiaj wznowiliśmy treningi, by w pełni przygotować się do nadchodzącego, ekscytującego starcia.
Szkoleniowiec podkreśla, że jego zespół wyszedł z rywalizacji z NAC Breda bez poważniejszych kontuzji. Jedynym problemem jest zawieszenie Tiki de Jonge, który otrzymał dwie żółte kartki w meczu na Rat Verlegh Stadium i tym samym nie będzie mógł wystąpić przeciwko Feyenoordowi. Poza nim zabraknie również tych samych zawodników, którzy pauzowali w ostatnich tygodniach – Frofina Turaya, Svena Boulanda i Maxima Marianiego. Dobrą wiadomością dla drużyny jest natomiast powrót Leandro Bacuny do treningów. Istnieje duża szansa, że będzie gotowy do gry w starciu z Feyenoordem.
Lukkien z dużym zainteresowaniem analizuje swojego najbliższego rywala i zdaje sobie sprawę, jak trudne wyzwanie czeka jego drużynę.
– W ostatni weekend miałem okazję uważnie śledzić ich mecz z Go Ahead Eagles – przyznaje szkoleniowiec. – Po takim spotkaniu zawsze pojawia się pytanie: w jakim składzie wyjdą na boisko w środę? Feyenoord zmaga się z kilkoma kontuzjami, więc trudno przewidzieć, jakie decyzje podejmą. To jednak zespół o niezwykle ofensywnym stylu gry, pełnym dynamiki i odwagi. Dysponują świetnymi zawodnikami, którzy potrafią stworzyć zagrożenie w każdej chwili. Musimy być gotowi na ciężką walkę.
Komentarze (0)