Sobotnie starcie pomiędzy Feyenoordem a AZ Alkmaar zapowiada się niezwykle interesująco z kilku powodów. Dla zespołu z Rotterdamu będzie to spotkanie o ogromnym znaczeniu. Zwycięstwo Feyenoordu sprawi, że AZ definitywnie wypadnie z walki o trzecie miejsce w tabeli, natomiast sam Feyenoord utrzyma się w grze o wicemistrzostwo. Z kolei remis lub wygrana drużyny z Alkmaar otworzy szansę na powrót na trzecią pozycję dla FC Utrecht.
Trener AZ, Maarten Martens, zdaje sobie sprawę z klasy rywala, ale również dostrzega jego słabsze punkty. - Widać, że Feyenoord zmaga się z kilkoma kontuzjami, ale mają w składzie zawodników, których Robin van Persie dobrze zna z wcześniejszych etapów swojej kariery. To doświadczenie przekłada się na ich pewność siebie i wiarę we własne możliwości, co widać w ich grze – mówi Martens na oficjalnej stronie klubowej.
Szkoleniowiec AZ docenia formę rywala, ale nie zamierza się poddawać: - Feyenoord ma piłkarzy prezentujących wysoki poziom, zwłaszcza skrzydłowi są obecnie w znakomitej dyspozycji. To będzie spotkanie pełne walki i intensywności. Musimy wejść w ten mecz z pełnym zaangażowaniem i energią – tylko w ten sposób możemy wywalczyć korzystny rezultat.
W rundzie jesiennej Feyenoord pokonał AZ 3:2. Opiekun 'Kalmarów' wie, że jego zespół nie może liczyć jedynie na remis. - Oni wiedzą, że dla nas nawet punkt może mieć znaczenie, ale Feyenoord musi również mieć na uwadze konkurencję ze strony Utrechtu. Dlatego też będą chcieli za wszelką cenę wygrać – zwycięstwo pozwoli im zrobić ogromny krok naprzód. Obie strony mają więc o co grać, stawka jest naprawdę wysoka. Ale my również wiemy, na co nas stać. Wierzymy w siebie i wychodzimy na boisko z pełnym przekonaniem, że jesteśmy w stanie osiągnąć swój cel.
Martens odniósł się także do sytuacji kadrowej swojego zespołu. W meczu z Feyenoordem zabraknie Jordy’ego Clasie, Svena Mijnansa i Seiyi Maikumy. Dobrą wiadomością jest natomiast powrót Rubena van Bommela do wyjściowego składu. - Ruben rozegrał już dwa mecze jako rezerwowy i jest w pełni gotowy do gry. Dobrze widzieć go z powrotem w pełni sił – podkreśla trener.
Niepewny jest natomiast występ Woutera Goesa, który doznał urazu kolana w meczu przeciwko RKC Waalwijk. - Wouter zakończył tamto spotkanie z poważnym rozcięciem. Sądzimy, że może być gotowy do gry, ale na razie nie trenował normalnie – dodaje Martens.
Komentarze (0)