Zespół Feyenoordu z optymizmem spogląda na sobotni mecz wyjazdowy przeciwko AZ Alkmaar. Podopieczni Robina van Persiego wygrali trzy ostatnie spotkania ligowe, zdobywając aż trzynaście bramek. Teraz nadszedł moment, by postawić kolejny krok – najlepiej w postaci ostatecznego ciosu wymierzonego bezpośredniemu rywalowi w walce o trzecie miejsce w Eredivisie. Czy przy korzystnych wynikach innych drużyn możliwe jest jeszcze zajęcie drugiej lokaty?
– Jutro możemy wygrać i na tym się koncentrujemy – powiedział Van Persie podczas konferencji prasowej, odpowiadając na kolejne pytanie o szanse na wicemistrzostwo. – Co będzie dalej, zobaczymy. Wszystko zależy również od tego, jak poradzą sobie inne zespoły w czołówce. Jasne, fajnie byłoby, gdyby pogubili punkty, ale przecież nie można na to liczyć co tydzień.
Forma i radość z gry
Nie mogło też zabraknąć pytania o jednego z liderów ofensywy – Igora Paixão, który ostatnio imponuje formą. – Praca z Igorem, podobnie jak z resztą zawodników, to prawdziwa przyjemność – przyznał szkoleniowiec. – Igor to zawodnik, który codziennie czerpie radość z gry w piłkę. Jest pogodny, zaangażowany, a przy tym wyjątkowo silny taktycznie, jak na skrzydłowego. Zresztą, dotyczy to wielu naszych graczy. Osobiście bardzo lubię współpracować z zawodnikami, którzy są głodni gry, ambitni i stawiają sobie wysoko poprzeczkę.
Nieustanny rozwój
Choć ostatnie tygodnie przyniosły wiele pozytywnych emocji i dobrych wyników, Van Persie podkreśla, że zespół wciąż ma obszary, które wymagają poprawy.
– Strzeliliśmy trzynaście bramek w ostatnich meczach, ale straciliśmy pięć. To już daje do myślenia – zauważył trener. – Analizujemy każdą bramkę i szukamy momentów, w których mogliśmy się zachować lepiej. Czasem kluczowe decyzje zapadają na 20, 30 sekund przed golem rywala. Tak było chociażby w meczu z FC Groningen – podjęliśmy złą decyzję na długo przed tym, jak padła bramka. Właśnie takie sytuacje pokazujemy zawodnikom na porannych treningach i omawiamy podczas odpraw. Dzięki temu zawodnicy lepiej rozumieją, jak ich zachowanie na boisku wpływa na przebieg całej akcji. Tak budujemy świadomość i powiązanie między teorią a praktyką.
Indywidualna forma czy efekt zespołu?
Na pytanie, czy świetna dyspozycja skrzydłowych to efekt ich indywidualnych możliwości, czy też wynik dobrej postawy całego zespołu, Van Persie odpowiedział:
– Zawsze potrzeba wielu elementów, by ktoś naprawdę się wyróżnił. Cieszymy się, że ostatnio to właśnie nasi skrzydłowi pokazują się z tak dobrej strony. Oczywiście, zwracają na siebie uwagę głównie dzięki golom, ale równie ważne są ich asysty czy nawet udział w budowie akcji. To nigdy nie jest wyłącznie zasługa jednej osoby – liczy się zgranie całego zespołu. A my chcemy grać skrzydłami, więc naturalnie ich rola jest dla nas bardzo istotna.
Komentarze (0)